Shiroi wzruszyła ramionami i oparła ręce o biodra patrząc na resztę. Po chwili się przedstawiła:
- Jestem Shiroi Uchiha.
- ŻE CO?! - wszyscy spojrzeli na nią gwałtownie ze zdziwieniem w oczach.
- Jestem spokrewniona z Itachim tak dla wiadomości jakby ktoś się nie domyślił.
- To pan Itachi ją zna? - Tobi spojrzał na Uchihów.
- Taa.. To przecież moja kuzynka. - odparł oschle.
Że jak?! Kuzynka! Następny Uchiha... Pięknie. Jeszcze tego mi tu brakowało!! - pomyślał oburzony Deidara
Wszyscy patrzyli na blondynkę zdziwieni.
- Co tacy zdziwieni? - spytała.
- Noo... no bo wiesz. Z tego co wiadomo Itachi zabił cały swój klan... po za tym za cholerę nie wyglądasz na jedną z Uchiha.
- Powiem wam w skrócie. Matka pochodziła z Wioski Mgły, a ojciec jak już się domyślacie z Klanu Uchiha. Wyszło tak że moja maka musiała wrócić do swojej wioski więc wróciłam z nią a ojca zabił Itachi. - powiedziała beznamiętnie jakby ojciec był jej obcy. - Odziedziczyłam po nim tylko nazwisko i trochę umiejętności. - oznajmiła głaszcząc swojego białego liska. To prawda. Nie wyglądała jak jedna z Uchihów. Wszyscy byli zdziwieni. No z wyjątkiem Itachiego który nawet nie był tym wzruszony. Nawet nie było widać znaku klanu Uchiha na jej ubiorze. Przecież każdy szanujący się ninja z klanu dumnie nosi wachlarz na plecach. A ona? Miała na to po prostu wy-je-ba-ne.
- Pozwól Shiroi, że ich ci przedstawię. - odezwał się niespodziewanie Pein - Tak więc od prawej to Hidan, Deidara, Yuuki, Kakazu , Kisame, Sasori, Tobi, Zetsu, Konan, a Itachiego już znasz.
Dziewczyna ze spokojnym wyrazem twarzy wszystkich dokładnie przeszyła wzrokiem.
- Eh w co ja się wpakowałam... mam współpracować z jakimś gościem, który ma więcej żelu na głowie niż włosów, dziewczynką, jakąś pindą, człowiekiem rybą, gościem z dynią na głowie, jakoś rośliną i innymi dziwkami? Eh masz ci los... no trudno - przymknęła powieki i złożyła ręce. Wszyscy patrzyli na nią z uwagą, a w Deidarze to gotowało się w środku. Obraziła go. Był wkurzony i miał jej serdecznie dość.
- Słodziak.. - odezwał się Tobi podchodząc do blondynki i patrząc na jej białego zwierzaka.
- Jaki słodziak to wcielenie czystego zła! To jest wredny kunde!! - po tych słowach zwierze zaczęło ryczeć, a dziewczyna lekko i złośliwie się uśmiechnęła. Tobi automatycznie się odsunął.
- Jaki właściciel taki zwierzak. - burkną oburzony Deidara.
- Nie radzę ci dziewczynko obrażać mojego zwierzaczka bo może zrobić coś więcej niż tylko wyciągnąć pazurki! - przymknęła powieki i uspokoiła swojego pupila.
- Przestać mnie nazywać dziewczynką! Jeszcze raz ci mówię jestem Deidara! Płeć: MĘŻCZYZNA! - warknął wstając.
- Tak, tak nieważne... - machnęła na to ręką i odwróciła wzrok. Deidara znów się wkurzył i już miał ochotę coś odpowiedzieć, ale Tobi pociągnął go w swoją stronę.
- Co robisz idioto?! - krzyknął blondas. Miał już coś powiedzieć Shiroi ale uprzedził go Hidan.
- Czy twoje cycki są prawdziwe? Bo są zajebiste, duże i nieobwisłe *.* - powiedział normalnie i pewnie pokazując palcem na biust dziewczyny.
- Ja pierdole... - mruknęła Yuuki.
- Tak są prawdziwe - oznajmiła nie okazując ani złości, ani zawstydzenia. Hidan przymrużył oczy i w duchu już miał erotyczne fantazje.
Po chwili Yuuki jebnęła go z całej siły w jego pusty łeb.
- Aj. A to za co? - mruknął oburzony rozmasowując obolałe miejsce.
- Za to że w głowie Ci tylko gołe dziwki siedzą! - warknęła i spojrzała na Pein'a. - Ja nie chce z nim pracować! - powiedziała błagalnym tonem.
- Znowu to samo.. - odezwała się Konan.
- Zobaczymy. - powiedział Pein.
- Może panna Shiroi i Yuuki będą razem w drużynie?! - zaproponował Tobi.
Obie dziewczyny zmierzyły go morderczym wzrokiem.
Po chwili Yuuki wstała z sofy i podeszła do Tobiego i blondyna.
- Dei czas na nas.. - odparła.
- Co?
- Miałeś pomóc mi w treningu Ninjutsu.
- A no tak.. Całkowicie zapomniałem. - uśmiechnął się cwaniacko, a po chwili ruszył razem z różową w stronę wyjścia.
- Do zobaczenia blondyneczko! - krzyknęła za nim rozbawiona Shiroi machając na pożegnanie, a w Deidarze wszystko się gotowało.
~.~.~.~.~
Nie wiedziałam jaką zrobić końcówkę i napisałam to co wpadło mi do głowy.
Mam nadzieję że się podobało ^^

Bardzo podobał mi się rozdział :3 fajnie że jest zabawny :P
OdpowiedzUsuńWłaśnie staram się żeby rozdziały które pisze były nieco śmieszne ;D
Usuń"- Czy twoje cycki są prawdziwe? Bo są zajebiste, duże i nieobwisłe *.*
OdpowiedzUsuń- Tak są prawdziwe
Hidan przymrużył oczy i w duchu już miał erotyczne fantazje."
XD To mnie rozbiło.
Ach te jego erotyczne fantazje! ;D
Ale marudzić będę! Jest trochę krótkie.. ja tu się zaczynam rozpędzać, a tu koniec! Zabije Cię kiedyś! :*
Sorki :))
UsuńBędę czekać !