sobota, 1 marca 2014

3. "Wolny dzień."

Biegła z uśmiechem na twarzy żeby wkurzyć towarzysza. Omijając jego miny i używając elementu błyskawicy żeby jego bomby były niewypałem.
- Katsu! Katsu! Katsu! - krzyczał wkurwiony
Znów niewypał.
- Mówiłam Ci, że nie zadziała. - mruknęła Yuuki wskakując na glinianego ptaka Deidary. - Ty przeciwko jej elementowi błyskawic.. Pff...
- Zamknij się, un. - nabrał więcej gliny i znów zrobił C1 rzucając w blondynkę.
- Oj.. o co Ci chodzi? - wyjąkała ze złośliwym uśmieszkiem.
- Dobrze wiesz, un! - warknął i zaczął tworzyć C2.
- Nie wiem. Oświeć mnie koleżanko. - zaśmiała się cicho.
- PRZESTAŃ! Jestem mężczyzną! - krzyknął i rzucił w nią swoje C2.
Chybił. Jak to ciota.
- Un co ona sobie myśli!
- Uspokój się. Chce Ci przypomnieć że to miała być końcówka mojego treningu nie twojego! - warknęła różowa i już chciała go ździelić w ten pusty łeb ale złapał ją w pasie i zeskoczył razem z dziewczyną z ptaka który po chwili wybuchł. Yuuki złapała się jego i krzyczała na niego jak pojebana. Gdy wylądowali nie było lepiej. Wrzeszczała i lała go normalnie po mordzie że mógł ją ostrzec. Nigdy nie lubiła jak to robił.
Gdy się uspokoiła zobaczyła że podchodzi do nich Shiroi. Dziewczyny zmierzyły się wzrokiem i po chwili Yuuki zaczęła odchodzić. Nie chciała zostawiać Deidary z tą laską ale wiedziała że ona nie jest w jego guście (a raczej jej się tak zdawało...).
Chłopak również zmierzył Shiroi wzrokiem.
- Czego. - burknął
- Nic. Przyszłam tylko popatrzeć jak trenują moje nowe koleżanki. - uśmiechnęła sie złośliwie
- Jestem facetem, un! Zrozumiesz to w końcu, un!
- Tak, tak. Nieważne.. - poprawiła swoje złociste włosy i ruszyła przed siebie.
Deidara nie czekając ani chwilę poszedł w stronę kryjówki.

~.~.~

- ŻE JAK?! - krzyknął oburzony Deidara. Cały w środku się gotował. 
- To co słyszałeś. Shiroi nie ma gdzie na chwilę obecną spać. Będziecie mieszkać razem w pokoju do puki nie znajdziemy jej innego pokoju. - powiedział opanowany Pein.
- No widzisz koleżaneczko. - zaśmiała się uwieszając mu się na plecach. - Będziemy razem mieszkać!
Deidara zrzucił dziewczynę z pleców i spojrzał na Pein'a.
- Ale tu jest dużo pokoi! - krzyczał. - Nie może mieszkać z kimś innym!? Na przykład Hidanem?!
- Wiesz jaki on jest. Jego potrzeby przerosły powoli nas, a co dopiero ją. Spać by spokojnie nie mogła. 
- A Itachi! - powiedział oschle to imię - Przecież są rodzinką!
- Ma za mały pokój. 
- W chuj. - burknął oburzony krzyżując ręce na piersi. - A Yuuki lub Tobi? - powiedział po chwili niepewnie
- Pozabijali by się na wzajem.
- No kurwa! - zbulwersował się. 
- Jak coś to ja tu też jestem.. - mruknęła Shiroi rozłożona na sofie.
- Od dziś mieszkacie razem i koniec. - takie było ostateczne zdanie Pein;a. Nagle zniknął nie wiadomo jak, a Deidara cały czerwony ze złości wbiegł do swojego pokoju. 
- Coś Cię boli.. koleżanko? - zachichotała cicho zamykając drzwi od pokoju.
- PŁEĆ: MĘŻCZYZNA!! Zakoduj sobie! - wrzasnął.
- Tak, tak. Nie ważne. - machnęła ręką i weszła do łazienki. - JAKI SYF! - usłyszał Dei przez zamknięte drzwi toalety. 
- Ja pierdole.. - mruknął i zasłonił twarz poduszką..

~.~.~

Był wieczór. Wszyscy siedzieli w swoich pokojach nie licząc Hidana który polazł gdzieś za Yuuki (biedna dziewczyna). 
Tobi bawił się chcąc pokazać Deidarze jaki jest z niego artysta. 
Zaczaił się pod drzwiami czekając aż Sasori będzie przechodził koło nich. Gdy czerwonowłosy wyszedł ze swojego pokoju Tobi "porwał go" >.< i wrzucił do swojego pokoju zamykając na klucz.
- Tobi! Co ty wyprawiasz?! - oburzył się Saori
- Pan Sasori wybaczy ale Tobi chce pana poprosić o pomoc. - powiedział zasmucony
- Co?
- No bo Deidara-sempai mówi że Tobi nie zna się na sztuce, a Tobi chce udowodnić że się zna! 
- I co ja mam z tym wspólnego? - burknął krzyżując ręce na piersi.
- No bo...ee... Tobi się zna na sztuce.. Taak.. ale... gdzie Tobi może znaleźć glinę taką jaką ma Deidara-sempai?
Sasori oburzony tym że Tobi popiera sztukę Deidary połamał drzwi Tobiego i wyszedł z pokoju bez słowa. 
Załamany Tobiasz ^^ patrzył na rozpierdolone drzwi z łzami w oczach ;_;. Po chwili podbiegł do nich i zaczął przepraszać za zachowanie Sasoriego. Mówił że jego czerwonowłosy przyjaciel nie chciał skrzywdzić drzwi i że tak na prawdę to dobry, miły człowiek który szanuje takie piękne drewniane drzwi jak one. Nagle Tobi wpadł na niezły pomysł. 
Jak mistrz Sasori nie chce pomóc Tobiemu to Tobi sam sobie poradzi! Tobi nie jest taką ciotą za jaką go uważają! - pomyślał przejęty. 
Jeszcze raz przeprosił i ucałował drzwi. Obiecał że je naprawi ale na początku musi coś zrobić. Złapał za potrzebne przybory i zaczął swoją "sztukę".

~.~.~

- Yuuki.. Najdroższa! *3*- krzyczał zrozpaczony 
- Wal się.. - burknęła przyspieszając krok.
- Yuuki.. Wiesz że sam nie mogę...
Różowa spojrzała na niego zatrzymując się. 
- Nie chodziło mi o takie walenie idioto!!
- A szkoda. ^3^ - zaśmiał się seksownym głosem (a raczej wydawało mu się że tak mówi).
- A spierdalaj. Nie mam ochoty z Tobą rozmawiać. - machnęła na niego ręką i ruszyła przed siebie. 
- Nie musimy rozmawiać. - oparł po chwili patrząc na tyłek Yuuki i zbliżając się do niego chcąc złapać swoimi łapami.
Dziewczyna zorientowała się co się święci. Odwróciła się gwałtownie uderzając go z kolana w nos, a kiedy się wyprostował kopnęła go prosto w krocze. Jęcząc z bólu osunął się na ziemię łapiąc za obolałe miejsce. 
- Mam nadzieję że od tego momentu będziesz przemyślał wszystkie swoje ruchy związane ze mną. - powiedziała z szyderczym uśmiechem na twarzy i odwróciła się od jęczącego faceta idąc wprost do kryjówki. 

~.~.~

Wbiegł do salonu. Biegł jak opętany. Skakał i śpiewał z radości. 
- Jestem artystą! Jestem artystą!
Tych krzyków szczęścia nie wytrzymał Deidara który wyszedł z pokoju i zaczął kierować się w stronę rozbawionego i przeszczęśliwego Tobiego.
- Co tu się kurwa dzieje!? - wrzasnął, a Tobi od razu podbiegł do niego w podskokach pokazując arcydzieło.
- Tobi też jest artysą, lol - powiedział przeszczęśliwy.
- Jesteś do bani, un! 
Warknął Deidara i zaczął kierować się w stronę swojego pokoju, a Tobi wziął sobie jego słowa bardzo do serca. Przytulił rysunek do siebie i zaczął panicznie i rozpaczliwie płakać T.T.

~.~.~

Deidara i Yuuki zeskakujący z wybuchającego ptaka blondyna.

Tobi jako artysta - jego piękny obrazek ^^

3 komentarze:

  1. Świetny rozdział :3 czekam na następny :))

    OdpowiedzUsuń
  2. To trochę dłuższe i lepsze bo więcej Tobiego <3
    Tak, tak. Mam bzika na jego punkcie XD
    Biegna Yuuki. Hidan się za nią tak ugania, a ona żywi uczucia do Deidary chodź tego JESZCZE nie pokazuje! Właśnie! JESZCZE! Kiedy Yuuki zacznie pokazywać że coś czuje do blondynka? I Shiroi chodź za nią zbytnio nie przepadam...Mam nadzieję że jak najszybciej.
    Ach.. Biedny Tobi i jego drzwi.. Na prawdę jest utalentowany (powiedziałam to, lol!) XD
    A Dei nie umie tego docenić! :c
    Świetny rozdział! Popieram koleżankę wyżej. ;3

    OdpowiedzUsuń
  3. Specjalnie dla ciebie ^^
    Nie wiem. Zobaczę jak się prawy potoczą.
    A weź się odwal od mojej Shiroi!

    OdpowiedzUsuń